Wyprawy Przemian | UWAŻNOŚĆ czyli CO?
Wybierz się w podróż na koniec świata i odkryj drogę w głąb siebie. Transformujące wyprawy po Ameryce Środkowej, Europie, Indonezji i Afryce. Przygoda z dala od głównych szlaków turystycznych, odkrywanie tajemnic Gwatemali i Belize, Chorwacji, Bali i Gili oraz Teneryfy. Wyprawy organizowane są z ramienia fundacji Wysokie Wibracje.
bali, gili, belize, karaiby, gwatemala, chorwacja, teneryfa, wyspy kanaryjskie, indonezja, lasy równikowe, selvas, wyprawy przemian, wyprawa do ameryki środkowej, rejs po chorwacji, wyprawa na teneryfę, wyprawa do bali i gili, teneryfa - kobieta wulkan, rejs po chorwacji - natura wzywa, ameryka środkowa - powrót do dzikości, wysokie wibracje
22093
post-template-default,single,single-post,postid-22093,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,select-theme-ver-3.8.1,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive

UWAŻNOŚĆ czyli CO?

UWAŻNOŚĆ czyli  CO?

Większość osób, które tu zaglądają to osoby świadome siebie i pracujące nad własnym rozwojem. Masz tak czasami, że naprawdę całym sobą czujesz flow, przepływ i totalną synchronię z wszechświatem? Wtedy wypełnia Cię poczucie, że Świat się Tobą opiekuje i zawsze podsyła Ci dokładnie to, o co poprosisz.  Dlatego tak ważne jest by mieć świadomość swojej intencji we wszystkim. W stawianiu sobie celów, to jest podstawa. Cała Twórcza Wizualizacja na ty się opiera. Zawsze powtarzam, z lekkim uśmiecham na ustach, że wszechświat jest jak mężczyzna – prosty i bezpośredni. To wiele ułatwia w chaotycznym świecie żeńskiej energii.

FLOW

To ważne by umieć taki stan utrzymać w sobie nie tylko w czasie wypraw czy warsztatów,  albo tydzień czy miesiąc po nich. Często obserwuję jak pod koniec zajęć, uczestnicy stwierdzają, że nie chcą wracać do rzeczywistości, do normalności. Nie chcą wracać tam gdzie nabyli wszystkiego tego, czego po uzyskaniu świadomości siebie, próbują się pozbyć.

Wtedy włącza mi się lampka awaryjna i mówię, że to nie tak.

Nie rób sobie tego, by za jakiś czas obudziła się w tobie potrzeba pojechania na kolejny warsztat, po to by wrócić do stanu ciszy i błogości w harmonii z tym, co jest. Nie chodzi o to by w trakcie kilku dni, w których pozwalasz  na totalny kontakt z samym sobą, smakujesz wolności i wewnętrznej ciszy, która wynosi Cię na nieograniczony ocean możliwości, zrezygnować z tego, wraz z powrotem do dotychczasowego trybu życia i funkcjonowania.

Chodzi o to, by utrzymać ten stan w sobie, by umocnionym i osadzonym w ciele, na nowo obserwować swoją rzeczywistość i jeśli będziesz chciał zmieniać ją!

ZMIANA

To nie jest tak, że warsztaty zmieniają Twoje życie. One są tylko pretekstem do tego, byś dał sobie przyzwolenie na zmianę, byś mógł zobaczyć więcej.

Ja traktuję wyprawy i warsztaty  jako swego rodzaju laboratorium doświadczalne. Gdzie w bezpiecznych warunkach mogę zasmakować nowej jakości siebie, relacji i reakcji , kontaktu –  z alternatywą, że zawsze mogę wrócić do tego, co znam. W momencie w którym uzyskujesz świadomość, masz wybór. A jedynym organem decyzyjnym w Twoim życiu jesteś Ty sam.  

OFIAROM MÓWIMY „PA, PA” 

Często drogą do tego jest świadomość własnego cienia, traumy i trudnych wydarzeń z przeszłości- czyli EGO. Ważne jest by się z tym spotkać i zobaczyć, ale potem podziękować i iść do przodu. Bez przyklejania sobie etykietek i osadzania się w rolach „bo ja tak mam”. Tłumaczenie swoich obecnych wyborów przeszłością, to nic innego jak uciekanie od odpowiedzialności za siebie. To jest dobrowolne rezygnowanie z bycia w TU i TERAZ.

Ale zauważyłam, że my to lubimy.  Uwielbiamy rozczulać się nad swoimi ofiarami, bo wtedy jest to jedyny moment, w którym dajemy sobie możliwość pobycia w kontakcie ze swoim smutkiem, słabością lub innymi aspektami, które nie pasują do bycia „normalnym”, „idealnym” czy jakimkolwiek innym, dającym poczucie akceptacji.

Dlatego proszę Was, nie traktujcie wypraw i warsztatów jako jedynej szansy poprawy jakości życia. Jako jedynego miejsca gdzie może nastąpić poprawa obecnego stanu. To jest pomocne, nawet bardzo, ale nie uzależniajcie się od tego.  Pamiętajcie proszę, że natura ma dla ciebie nieograniczone ilości miłości i wsparcia. Jeśli czujesz się źle, zamiast kolejnej czekoladki lub drinka wyjdź z domu i idź na spacer, przytul się do drzewa, posłuchaj ptaków, wykąp się w jeziorze.  Rusz się! Ruch to życie!

Gdy czujesz się źle – zrób cokolwiek, co pobudzi Twoje ciało, nie zastygaj ze swoimi myślami, mental Cię zniszczy. Zatańcz, wytrzep z ciała, zaśpiewaj, namaluj – znajdź swoją drogę ujścia. By nie zatrzymywać tego, co blokuje, by móc iść przed siebie!

 TAK, A NIE INACZEJ

Jednym z moich pragnień jest pokazanie,  że tym, co ma wpływ na zmiany i transformacje w życiu jest świadomość. Nie magia, czary-mary i cuda warsztatowe ( choć miło brzmi gdy tak się to nazywa), ale Twoja uważność, czyli widzenie, odczuwanie i doświadczanie ze zrozumieniem i akceptacją.

Dlatego zachęcam Was do obserwacji świata takim jaki jest.  Do obserwacji swoich schematów i ról z jednoczesnym kreowania życia po swojemu. Ty wybierasz czy chcesz radować się czy smucić. Ty decydujesz czy ucinasz relację, czy ratujesz ją. Od Ciebie zależy czy będziesz tylko marzyć, czy wreszcie zaczniesz coś robić w kierunku realizacji tego, co Ci w duszy gra…

Ja w swojej mapie marzeń umieściłam podróżowanie, zaczęło się od jeżdżenia po Polsce, Europie, aż w końcu przyszedł czas na Wyprawy w coraz odleglejsze zakątki Świata.

Ja  stawiam na radość, relacje i taniec – a Ty?

Ada Stolarczyk